BioLite CampStove – Wytwarzaj prąd z ognia

13/03/2013 partyzant 0

Kwestia baterii w smartfonach zabieranych w teren jest bardzo ważnym elementem. Na wypadach w nieznane mi tereny używam do nawigacji odbiornika GPS w smartfonie, ale przez wytrzymałość baterii nie mogę korzystać w pełni z oferowanych funkcji. Tylko co jakiś czas sprawdzam swoje położenie,bo gps strasznie wżera prąd z baterii. Wprawdzie dostajemy Czytaj Dalej

Sok z drzewa klonowego

07/03/2013 partyzant 0

Wszystkie gatunki klonu charakteryzują się tym, że przez okres kilku tygodni na przedwiośniu po nacięciu kory wydzielają znaczne ilości roślinnego soku. Zjawisko to jest ono powiązane z wędrówką soku pomiędzy prącymi wodę ku górze korzeniami a budzącymi się do życia pędami.

Zimowa przechadzka

19/02/2013 partyzant 0

Za oknem zimno i ponuro ale nawet w taką pogodę ciągnie mnie do lasu. Wybrałem się na kilku godzinną przechadzkę po pobliskim lesie.

Lampa z puszki po piwie (prosty sposób)

02/02/2013 partyzant 0

Podczas spaceru po lesie w pobliżu ambony myśliwskie zauważyłem kilka puszek po piwie. Najwidoczniej myśliwi na trzeźwo nie trafiają ze swoich sztucerów do zwierzyny. Przypomniał mi się patent na zrobienie lampy z odbłyśnikiem. Jej konstrukcja jest bardzo prosta.

Ochrona przed zimnem – “komin”

16/01/2013 partyzant 0

Zima w pełni, mamy coraz większe mrozy. Jak wiadomo podczas wypadów trzeba chronić twarz przed zimnem. Nie lubię chodzić w szaliku, bo zsuwa się z twarzy i trzeba go często poprawiać. Najlepszym alternatywnym rozwiązaniem jest tak zwany “komin narciarski”. Dzięki zastosowaniu ściągacza nie ma problemu z opadaniem z twarzy.

Świąteczne szwendanie

05/01/2013 partyzant 2

Drugiego dnia świąt (26.12.2012r.) pogoda dopisała, termometr wskazywał +5c. Szkoda było ten dzień spędzić w domu. Chwila zastanowienia, gdzie by tym razem się udać. Postanowiłem przejść kilka kilometrów w dół rzeki Zielonki.

Na przełaj…

02/01/2013 partyzant 0

Lato powoli dobiega końca, więc trzeba było wybrać się do lasu, tak na zakończenie letniego sezonu. Wypad odbył się 7 Września 2012 roku. Z domu wyszedłem o godzinie 9.00. Pogoda dopisywała, nie było upału. Temperatura w sam raz na szwędanie. Po około 5 minutach byłem już w lesie. Tym razem Czytaj Dalej

1 6 7 8 9 10 11